Mediafun_width_2

Wizerunek w sieci

Rzadko promuję cudze szkolenia, ale tego akurat pominąć nie mogę. Wiele osób pyta mnie, skąd bierze się moja skuteczność w marketingu i odpowiedź jest bardzo prosta: z właściwego wizerunku i marki. Ich wypracowanie zabiera oczywiście sporo czasu i wysiłku, ale jest to o wiele prostsze niż większość osób uważa. Na drodze tej warto jednak mieć jakiegoś przewodnika i w tym przypadku chyba nie znam w Polsce lepszego, niż Maciek Budzich vel. Mediafun.

Maciek to prawidziwy fan mediów i autor wpływowego bloga o mediach, marketingu i internecie: www.blog.mediafun.pl. Często cytowany w mediach. Przez kilka lat był dyrektorem artystycznym w Pierwszym Magazynie Marketingu i Sprzedaży „Brief”. Obecnie obserwujący, krytykujący, chwalący i pytający bloger i videobloger, kibicujący nowoczesnym projektom i startupom. Juror w konkursach branżowych (MediaTrendy), jego blog otrzymywał wyróżnienia i nagrody w konkursach na najlepsze blogi (ostatnia – wyróżnienie w konkursie Onet Blog Roku 2010) oraz Człowiek Roku według Internet Standard. Był również organizatorem debaty blogerów z premierem Donaldem Tuskiem.

Mediafun wziął udział w moim Asie Marketingu (jako jeden z pierwszych), co dało mi możliwość poznania go, jako niezwykle kompetentnego i wnikliwego człowieka.

Kurs „Wizerunek w sieci„, jaki Maciek Budzich poprowadzi w lipcu i sierpniu br. we współpracy z Vidnetem i portalem Suportio, będzie szczególnie owocny dla osób, które chcą przełamać niemoc zbudowania biznesu w marketingu sieciowym, a obecnie nie radzą sobie z efektem „wyczerpania listy”. Szczególnie polecam część pierwszą pt. Wizerunek w sieci, w trakcie której poruszone zostaną zagadnienia związane z promocją własnego wizerunku w internecie, ze szczególnym uwzględnieniem mediów społecznościowych – na tym właśnie oparta była i jest moja podstawowa strategia.

Osoby zainteresowany mogą skorzystać z tego linku, aby zapoznać się ze szczegółami i zarejestrować na pierwszą część (lub całość): http://www.jacekdudzic.eu/mediafun.

Ja budowałem swój wizerunek studiując u specjalistów za oceanem, ty możesz skorzystać z krajowej kopalni wiedzy na temat marketingu i wizerunku online. Lepszego nauczyciela niż Maciek Budzich zarekomendować nie mogę, bo takowego w Polsce nie znam.



Podobne wpisy

Tagi: , , ,

6 Komentarzy to “Wizerunek w sieci”

  1. Tomek 12 lipca 2010 at 18:05 #

    Witaj Jacku, dużo się mówi o tym, że Maciek Budzich ma kreować wizerunek w sieci. Fajnie. Może i jest on niesamowitym ekspertem (zapewne tak jest i gratuluję mu wszystkich sukcesów) myślę jednak, że powinien zadbać o swój wygląd osobisty (zmienić swoją czapkę i ogolić) skoro kreuje się na speca od wizerunku osobistego.

    Takie moje skromne zdanie i opinia nie umniejszając oczywiście jego zasług i wiedzy. Pozdrawiam Tomasz Damian http://TomaszDamian.pl

    • Jacek Dudzic 12 lipca 2010 at 22:53 #

      Nie masz racji Tomku, niestety. Nie próbujmy równać ludzi do jakiegoś jednego wzorca, według którego ekspert to musi mieć koszulę i krawat, bo to straszne stereotypu, a w dodatku bezsensowne. Popatrz na Steve’a Jobsa i zobaczysz człowieka sukcesu w podartych dżinsach, nieogolonego, a cały świat może się od niego uczyć publicznych prezentacji. Pozdrawiam.

  2. Mediafun 13 lipca 2010 at 00:16 #

    Tomku,
    może w kwestii wizerunku osobistego muszę się jeszcze wiele nauczyć, ale nie to jest tematem szkolenia i nie wiąże się z wizerunkiem w sieci… w krawacie na sztywniaka nie czuję się dobrze, jestem neinaturalnym i zupełnie, podkreślam, zupelnie nieprzeszkadza mi to działać i odnosić sukcesy w sieci. No i przede wszystkim doczytaj dobrze, nigdzie, ani na blogu ani w tym szkoleniu nie kreuje się na speca od wizerunku osobistego.
    Raczej irytujące są te klapki na oczach rysujące człowieka sukcesu jako tego w garniaku i pod krawatem, zresztą taki styl artystycznej łajzy bardziej mi odpowiada jako blogerowi – ale to moje osobiste przemyślenia..
    Nawet ta moja czapka, której nie lubisz stała się moim znakiem rozpoznawczym – dość przypadkowo (nawet była wykorzystana w pewnej kampanii reklamowej). W obecnej sytuacji nawet proponowana przez ciebie zmiana czapki byłaby po prostu błędem wizerunkowym :-)

  3. Tomek (tyle że inny) 23 lipca 2010 at 00:13 #

    Maciek stworzył swego rodzaju avatar i poprzez niego jest momentalnie rozpoznawany. Ogromna doza swobody bardzo często przekłada się na samopoczucie (wspaniałe nota bene). Są chwile, kiedy musimy się wyszykować i wyglądać jak biznesmeni, lecz najczęściej pozostajemy tacy, jacy jesteśmy. Co zresztą pokazuje Jacek podczas codziennych webinarów, które prowadzi, a które mimo wszystko przekładają się na konkretne efekty i skuteczność. Dlatego też nie trzymałbym się zbytnio super nienagannego wyglądu i etykiety, typowych dla ludzi działających w tradycyjnym biznesie. Takie są znaki nowych czasów.

  4. Eryk 10 września 2010 at 19:51 #

    Osobiście uważam, że nie powinno się nikogo szufladkować na podstawie wyglądu. Można się łatwo pomylić:-) Ja dobrze się czuję w garniturze i nie wyobrażam sobie, aby pokazywać się nieogolonym. Po prostu źle bym się czuł, ale jeśli komuś to odpowiada to ok.

    Nie przeszkadza mi też uczenie się od kogoś kto lubi chodzić w jeansach z wyciągniętą koszulą i jest nie ogolony, jeśli ma coś wartościowego do przekazania.

  5. Tomasz Damian 1 kwietnia 2011 at 06:21 #

    Nie wiem pod wpływem czego ja to napisałem ale oczywiście przyznaję rację i przepraszam Maćka za mój niesłuszny osąd i oczywiście zgadzam się z powyższymi komentarzami. Pozdrawiam i obiecuję na drugi raz dwa razy pomyśleć. Tomek Damian

Skomentuj