Uroczystości pożegnalne Michaela Jacksona z pewnością przejdą do historii jako niezwykłe wydarzenie: społeczne, muzyczne, po części religijne i polityczne, a także medialne. Tak, jak przypuszczano, padły rekordy. Ponad 500 tysięcy wpisów w serwisie Facebook to niemal o połowę więcej, niż w przypadku inauguracji prezydentury Baraka Obamy, którą uważano za największe dotąd wydarzenie medialne w historii internetu, a mediów społecznościowych w szczególności. Cała pierwsza 10-tka najważniejszych tematów dyskutowanych na Twitterze we wtorek wieczorem (czasu polskiego) również należała do Michaela Jacksona i gali pożegnalnej.

W momencie pisania tego tekstu nie podawano jeszcze wyników oglądalności, ale komentatorzy zgodnie twiedzili, że rozgłosem i zainteresowaniem wczorajsze pożegnanie Króla Pop przyćmiło uroczystości pogrzebowe księżny Diany z 1997 roku. Wiele stacji telewizyjnych prowadziło transmisję na żywo przez wiele godzin. Mój serwis re-transmitował sygnał podawany przez stacje CNN, CBS oraz w końcu i lokalnej stacji z Los Angeles Kron 4 (której przekaz był nota bene najlepszej jakości). Nadawaliśmy od 17:00 do 22:30, mając w sumie sporo ponad 2000 widzów.

Nasz korespondent, DJ z Las Vegas Zach Moss, relacjonował dla nas całe wydarzenie za pośrednictwem swojego konta na Twitterze. Jego relacje tłumaczyliśmy na bieżąco i publikowaliśmy za pośrednictwem Blipa, Flakera, oraz czatu, który był otwarty podczas całego trwania relacji. Zach przesłał nam również zdjęcia, jakie robił swoim iPhonem i są one dostępne na moim koncie w serwisie Fotka.
Zach pisał m.in: „Niesamowita atmosfera. Ludzie krzyczą ‘Kocham Cię Michael’, ‘Wszyscy Cię kochamy’, w momencie gdy na scenę wnoszona jest trumna. Potem wrażenie robią całkowite ciemności i pierwsze dźwięki pianina, za którym siada Stevie Wonder. Wow, Usher przyleciał specjalnie z Paryża, aby tu zaśpiewać, a stojąc nad trumną wzrusza się śpiewając – Gone too soon (odszedł za wcześnie…)”. Potem Zach Moss dodaje: „We are the world! Brak mi słów”, a ostatnia wiadomość, jaką przysłał to: „Wszyscy wychodzą w kompletnej ciszy…”.
Na koniec warto dodać, że tak Twitter jak i Facebook przetrwały chwilę próby i ani przez chwilę nie było problemu z połączeniem.





