Jest rok 1996. Na Uniwersytet Stanford w Palo Alto w Kalifornii przybywa przysłany z przyszłości terminator, aby powstrzymać dwóch studentów przed uruchomieniem wyszukiwarki znanej później jako Google. „W 2010 roku firma Google będzie warta 200 miliardów dolarów. Kilka godzin po wykupieniu przez nią serwisu Twitter powstanie superkomputer, który dwa tygodnie później wywoła nuklearną zagładę ludzkości” – mówi wysłannik z przyszłości. „O mój Boże… miliardów?” – pyta pierwszy ze studentów. „A czym do diaska jest Twitter?” – pyta drugi. Owymi studentami są oczywiście Larry Page i Sergery Brin, twórcy Google.
Autorem tego zabawnego, krótkiego komiksu jest Andrew Jones. Jest też ciąg dalszy, w którym studenci kłócą się między sobą, a terminator (wyglądem przypominający oczywiście obecnego gubernatora Kalifornii) wyciąga pistolet i przechodzi od słów do czynów.
No to już z grubsza wiemy, o czym będzie następna część filmu Terminator.







