Żeby ograniczyć pole manewru spamerskim botom, Twitter wprowadził limit 2000 kont, jakie można obserwować. Jedynym sposbem, aby przekroczyć tę barierę jest posiadanie odpowiednio wysokiej ilości osób, które z kolei obserwują nas. Zasada 2000 + 10% wymaga systematycznego przeglądania swoich list i bezlitosnego usuwania osób, które nie odzwajemniąją zainteresowania i nie obserwują nas.
Cały trick polega na tym, że jeśli chcemy zbudować dużą listę znajomych, musimy aktywnie dodawać coraz to nowe osoby do listy obserwowanych. Zazwyczaj od 10% do 40% z nich będzie obserwować nas (niektórzy korzystają z serwisów typu „auto-follow”). Irytującym, choć pewno celowym zabiegiem ze strony administracji Twittera jest jednak brak opcji automatycznego i zbiorczego usuwania tych, którzy tego nie robią i w ten sposób blokują nam możliwość powiększania naszej listy.

Do codziennej administracji swoimi kontami na Twitterze używam serwisu TWITIn, który daje mi możliwość grupowego dodawania i usuwania kont z obu list (following i followers). Nie trzeba w nim zakładać konta – podajemy tylko twitterową nazwę użytkownika i natychmiast serwis wyświetla nam listę 50 proponowanych osób, które moglibyśmy dodać, jako znajomych. Wystarczy tylko zaznaczyć wybrane konta i nacisnąć przycisk „Grow„.

Jeśli z kolei naciśniemy przycisk „Flush„, to na początku serwis przerzuci nas do Twittera, żeby zalogować się i w ten sposób upoważnić serwis TWITIn do dokonywania żądanych zmian na naszych listach. Po wprowadzeniu danych i wybraniu opcji „Accept„, zostaniemy przeniesieni z powrotem już do listy, na której będą wyświetlone tylko te konta, których właściciele nie obserwują nas. Zostawiamy te, które musimy/chcemy obserwować, odznaczamy pozostałe i naciskamy jeszcze raz „Flush„. Voila, właśnie usunęliśmy kilkadziesiąc osób i teraz na ich miejsce można dodać następne.





