W końcu żadna to niespodzianka dla tych, którzy wnikliwie badają świat mediów społecznościowych, ale nadszedł czas, żeby o tym mówić głośno. Serwis społecznościowy Facebook przerósł samego siebie i zaczyna podążać w kierunku całkowitej dominacji. Kto wie, być może za kilkanaście miesięcy internet całkowicie zmieni swoją postać, ponieważ zwyczaje i zachowania internautów będą całkowicie skupione wokół Facebooka?
CNN donosił już jakiś czas temu, że dzieło Marka Zuckerberga generuje więcej ruchu w internecie niż Google czy YouTube. Amerykański firma HitWise, która zajmuje się zbieraniem oraz analizowaniem danych internetowych, sporządza ranking Top20 serwisów, pod względem ruchu, jaki generują w sieci. Na czele tego zestawienia plasuje się oczywiście Facebook i warto zauważyć, że poza popularnym serwisem video YT, od którego wiele osób rozpoczyna swój dzień pracy w biurze, żaden portal społecznościowy nie nawiązuje praktycznie kontaktu z liderami. MySpace znajduje się na 13 miejscu, ale posiada tylko 0.63% udziału w rynku.

Wielką sensacją ostatnich tygodni było wprowadzenie do oferty iTunes Store całości dyskografii The Beatles i ogromny sukces firmy Apple został w większości wygenerowany dzięki mediom społecznościowym, wśród których oczywiście dominował Facebook. W dniu premiery (kiedy Let It Be czy Yesterday pojawiły się w ofercie) jedna osoba na sto opuszczająca Facebook przechodziła wprost do sklepu muzycznego Apple.

Facebook dawno przestał już być tylko serwisem zdjęciowo-towarzyskim, stając się najważniejszą w tej chwili areną marketingową świata. Czy zauważyliście, że nawet telewizyjne reklamy znanych marek będą podawać adresy swoich stron w tym serwisie? Specjaliści twierdzą, że wkrótce Facebook Messaging (połączenie emaila, komunikatora i serwisu sms-owego) zmieni sposób, w jaki ludzie kontaktują się przez internet, a Facebook Credits stanie się uniwersalną walutą świata do handlu w internecie. Obu tych funkcjonalności oczywiście jeszcze nie ma, ale już się o nich mówi.
Liczba Polaków korzystająca z tego serwisu szybko rośnie i choć w chwili pisania tego tekstu szacowana jest na ok. 3,5 mln, to spodziewane jest szybkie przekroczenie granicy 10 milionów aktywnych użytkowników. Jeśli więc Ciebie i Twojej firmy nie ma jeszcze na Facebooku, to szybko zaczniesz przegrywać z konkurencją. Z kolei znowu niewiele osób naprawdę rozumie specyfikę FB i potrafi korzystać z jego potencjału. We wtorek 30 listopada odbędzie się szkolenie, jakie poprowadzę na żywo, zatytułowane Facebook Marketing Ninja i poruszę w nim szczegółowe metody i strategie, dzięki którym można budować biznes w internecie bez przylepiania sobie na czoło etykietki spamera. Obecnie cały kurs o skutecznym marketingu na Facebooku dostępny jest na tej stronie: http://www.fbninja.eu.






Witam.
Ruch na Facebook, a ruch na Google to dwie różne sprawy. Ruch z wyszukiwarek jest celowy. To w wyszukiwarkach szukamy rozwiązań naszych problemów, lub produktów.
Czy ktoś szukając np. zabawek na święta dla dzieci odpala FB i tam ich szuka? Czy może jednak Google?
W serwisach społecznościowych budujemy relacje i wizerunek marki. Ludzie, którzy nas znają chętniej coś od nas kupią. Jenak uważam, że nie należy zaniedbywać marketingu w wyszukiwarkach.
Polecam interesujący artykuł w sprawnym marketingu http://www.sprawnymarketing.pl/artykuly/social-media-marketing-seo/